Cisza w eterze!

cisza.jpg
KLIKNIJ TU, ŻEBY OBEJRZEĆ ZDJĘCIA PIEWSZYCH DNI

Jest taki szczególny rodzaj dzieci, w przypadku których matki z przerażeniem porzucają, co tylko w rękach i udrękach mają – rondle, Cosmo, żelazka – nie w chwili, gdy z pokoju dobiegają wrzaski, skowyty i tąpnięcia, ale wtedy, gdy zapada tam… cisza.

No. Milczymy.
Od sześciu miesięcy zadajemy Polsce i światu pytania. Najbliższy czas ma przynieść na nie odpowiedzi.
Musimy być cicho. Żeby je usłyszeć.
Rozkładamy więc zabawki w naszym pokoju i skupiamy się teraz na nich. Będzie więc tu cicho przez pewien czas. Ale bez paniki. Może wyrwiemy oczko jednemu czy dwóm misiom, ale nic złego się nie stanie. W końcu znów się wydrzemy na całe gardła… bo przecież z marzeniami trzeba ostrożnie, bo często się spełniają. Po prostu nie chcemy ich zapeszyć. Jeżeli zatem chcielibyście wiedzieć, co się będzie działo, poczekajcie chwilę cierpliwie.
Myśleliśmy nad tym czy da się to wszystko co przeżyliśmy jakoś podsumować. Rzucić jakąś trafną pointę albo sztubacki żart. Ale trudno podsumować kontynuowanie idei i pomysłów, które powypadały nam z głów jeszcze po drugiej stronie oceanu i nad którymi skupiamy się teraz. Trudno podsumować coś, co teraz ma się dopiero zacząć. Trudno podsumować cokolwiek,  kiedy po okrążeniu tej kulki mamy jeszcze więcej pytań i jeszcze mniej jesteśmy pewni tego co nam się wydaje teraz, niż co nam się wydawało cztery lata temu. Przypomina mi się Padre Zislao z Paragwaju, który zaśmiał się gromko, kiedy stwierdziliśmy, że chcemy ten świat zrozumieć.
Dobra. Podsumuję tylko jedną rzecz. Tak. Jest to najbrzydszy blog we wszechświecie. Jesteśmy bezkonkurencyjni, ale jak wszystko tak i to wkrótce się zmieni. W końcu pasje mamy dwie – podróżowanie i projektowanie.
Natomiast na pewno chcielibyśmy podziękować w końcu tym wszystkim którzy po drodze nam pomagali i wspierali nas mniej lub bardziej oficjalnie.
Polska to na pewno pierwsze z miejsc, w którym nie kończy nam się na razie wiza, więc po raz pierwszy mamy czas żeby chwilę posiedzieć w ciszy, zanim zaczniemy się znów wydzierać.

Nasłuchujcie!

PS.
Nie opowiedzieliśmy tysiąca historii i nie pokazaliśmy tysiąca miejsc ale na to przyjdzie jeszcze czas. Za to na koniec kilka zdjęć z pierwszych naszych chwil w kraju bez wiz i jeden film tego co nie opowiedziane:

[tube]http://www.youtube.com/watch?v=wrODblUwmR4&feature=player_detailpage[/tube]

 

Jedno przemyślenie nt. „Cisza w eterze!”

Dodaj komentarz