odkad w 89 roku, rzadzaca junta zmienila nazwy geograficzne, bez konca mozna sie spierac, jakich form uzywac. birma czy myanmar? yangon czy rangun, irrawaddy czy ayeyarwady…
to bylo w obozie birmanskich uchodzcow. siedzielismy na podlodze malenkiego domu i rozmawialismy. o historii, o losach, o nadziejach. nagle jeden z naszych gospodarzy zamilkl, spojrzal na nas z tym swoim smutnookim usmiechem i powiedzial: wiecie co? bardzo was prosze, nie mowcie nigdy myanmar. moj kraj nazywa sie birma.
Lipiec 16, 2010
miedzy birma a myanmarem
5 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.




ale wiesz co, tomek? ten rysunek to ci zajebiscie wyszedl:)
Komentarz by maugoska — Lipiec 16, 2010 @ 09:10
to prawda piekny jest.
A Maugoś, tak ciekawa jestem, po angielsku noramlnie się dogadujecie?
Komentarz by Iza Bela — Lipiec 16, 2010 @ 10:29
Zajebiście, ja bym powiedział, że mega zajebiście.
A tak w sekrecie to Ci powiem Maugosiu, że Tomek
wreszcie znalazł swoją MUZĘ, ponieważ jego rysunki
są coraz mega,mega,mega zajebiste………..
Komentarz by Caramba — Lipiec 16, 2010 @ 11:27
tomku ja jak zwykle gratuluje ci talentu a rodzicom synka
Komentarz by mamuska — Lipiec 18, 2010 @ 06:55
z malym opoznieniem ale dziekuje bardzo… to wszystko przez ta MUZE:)
Komentarz by tomek — Lipiec 30, 2010 @ 11:15